Znów gwarno i tłumnie w Karczmie Śląskiej
Jak rozzłościliśmy rodziców, to przez to okno uciekaliśmy na skróty, zamiast biegać po schodach – opowiadał Jan Kiecka na półpiętrze nowootwartego Domu Kultury w dzielnicy Giszowiec. Całą niedzielę trwał tam dzień otwarty. Każdy mógł przyjść i zobaczyć, jak okazale prezentuje się nowy budynek Karczmy Śląskiej po gruntownym remoncie.